niedziela, 15 stycznia 2012

Na łyżwy



a kiedy wreszcie spadnie śnieg

na termometrze minus pięć

gdy tafla wody lodem się staje

wyciągam z szafy ciepłe ubranie

dobieram łyżwy z zeszłego roku

na lodowisko biegnę w podskoku

co tam upadki i zadrapania

siniak na nodze?-żadna mi sprawa

i to, że Tomek umie lepiej

jechać na łyżwie na nodze lewej!

ten wiatr na twarzy, mrozem szczypanie

gdy sunę po tafli z szybkością fali

to wtedy radość we mnie się wzbiera

czuję się mistrzem, czuję powera!

nie dla mnie w domu- klocki, siedzenie

gdy sezon łyżew na wyciągnienie

jutro gdy tylko wrócę ze szkoły

pędzę na łyżwy na tor lodowy

kto się nie boi? kto chce zabawy?

jutro na lodzie niech się spotkamy

0 komentarze:

Prześlij komentarz